poniedziałek, 26 sierpnia 2013

PO RENOWACJI LALEK CELULOIDOWYCH

Pudło pełne lalkowych nieszczęść przywiózł sprzedawca osobiście.Nie chciało mu się pakować a z Zabrza do Katowic nie jest zbyt daleko.Pan Marcin o Nim mowa okazał się być także kolekcjonerem lalek starych przeważnie antycznych.Zna się na lalkach , mogliśmy sobie trochę pogawędzić.Dowiedziałam się ,że wspólnie z innym kolekcjonerem organizuje w Tarnowskich Górach wystawę swoich lal.Jak mnie zawiadomi o terminie wystawy dam znać na blogu ,może ktoś będzie mógł ją obejrzeć.Ja na pewno postaram się tam być.Pan Marcin niestety nazwiska nie jestem upoważniona podać, zna osobiście Pana Sosenko znanego Krakowskiego kolekcjonera lalek i innych starych zabawek.Jest stałym bywalcem przeróżnych giełd i targów staroci gdzie zdobywa swoje skarby.Wracając do pudła .Wszystkie celuloidowe części zamoczyłam w miskach z mydłem i moczyłam prawie dwa dni. Taki wieloletni brud wymagał szorowania myjkami i szczoteczkami.Aby dostać się do środka niektórych części musiałam zaopatrzyć się w dodatkową szczotkę do mycia butelek niemowlęcych. Mąż zaopatrzył mnie w różnorodne narzędzia,haki,  szczypce do usuwania starych gumek,spinaczy ,gwożdzi ,zapałek ,drutu ,guzików i innych przedmiotów, których używali wcześniejsi  naprawiacze owych lalek.Po usunięciu zbędnych śmieci każdą część zmywałam kremem.Pęknięcia skleiłam klejem do plastiku.Cały zabieg doprowadzenia części lal do stanu obecnego zajął mi klika dni.Posegregowałam kompletne części i zaczęłam składać lalki.,delikatnie żeby nie uszkodzić posklejanych szwów .Największą trudność sprawiała mi naprawa oczu.Jak klej złapał gałkę oczną to lalka miała takiego zeza, że musiałam ją usunąć i tak do skutku.Między czasie udało mi się kupić następny zestaw uszkodzonych części.Tym razem lalki były prawie kompletne.


     
Nowy zestaw części





Poskładane lalki trzeba było ubrać i poprawić makijaż .Przerobiłam kilka niemowlęcych sukienek i poprawiłam zarysy oczu i ust.Nie wszystkie udało mi się już skompletować ,a nie chciałam użyć za dużo zamienników.Starałam się wykorzystywać oryginalne sygnowane części.




 LALKA  OLEŃKA



.
Oleńka miała oczy ruchome,  z powodu braku mechanizmu poruszającego oczy  musiałam zastąpić je oczyma stałymi.



Lalka ma trochę ponad 42 cm wysokości.Spódniczkę ,pantalony i bluzeczkę uszyłam sama















JUDYTA




Lalka wysokość 44 cm Sygnowana PPM K w trójkącie 

























MATYLDA




Lalka  wysokość 54 cm.





















IZA



Izunia niestety dalej jest kaleką ciągle nie mogę zdobyć brakującej prawej rączki.Ma 70 cm wysokości.







Zlitujcie się nad bidulką rączki poszukiwania trwają.


Reszta lalek czeka na odzienie .Zrobiłam kilka zbiorowych fotek nowych lokatorek.












Zapomniałabym przedstawić Maćka kupionego ostatnio na rodzimej aukcji.

  


MACIEK   MARYNARZ



Zdjęcie z aukcji

Zdjęcie z aukcji




Lalka wykonana w Częstochowskiej Fabryce.

Ma 35 cm wysokości .Ubiór marynarza uszyłam sama.















Maciek  i Oleńka

6 komentarzy:

  1. Cudowności. Miałam podobną lalkę do tej pierwszej.
    W sobotę byłam na targu staroci, ale wróciłam z niczym.
    Szumne zapowiedzi, pół szpalty w gazecie i 4 (czterech!) wystawiających. A liczyłam, że w małym miasteczku to będzie atrakcja i zjawią się miejscowi z towarem ze strychów. Zazdroszczę Wam tych pchlich targów na południu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tereso nie masz co zazdrościć ,w pobliżu Katowic raczej nie ma targów staroci.,chętnie bym na taki poszła.Lalki kupuję przeważnie na rodzimych aukcjach.

      Usuń
  2. Przepiękne są - uwielbiam te staruszki z tymi wyszczerzonymi ząbkami:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne lalki - przepięknie je ubrałaś !! Nie powinnam oglądać takich zdjęć , bo ogarnia mnie dzika żądza posiadania takich lalek !!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne Uleńko!..Szczerze zazdroszczę Ci tych staruszek.. i wciąż poszukuję ich (i części dla Ciebie) na targach.. niestety póki co z marnym skutkiem... Wszystkie laluszki dostały piękne stroje, choć moimi faworytami są ubranka Oleńki i Maćka- rewelacja! Prześliczne jest też to brązowookie maleństwo z nowo zakupionych części :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No cudne są! Gratuluję masz piękny zbiór!
    A strój dla Maćka uszyłaś cudny! Poproszę taki sam dla mojego golasa ;)

    OdpowiedzUsuń