piątek, 25 kwietnia 2014

ZABAWKI LAT 70-80 cd

W 1971 roku urodziła się moja najmłodsza siostra Beata .Była oczkiem w głowie rodziców-córeczką tatusia. Od urodzenia miała wszystko czego nie miałyśmy starsze siostry. Najładniejsze lalki ,wózki przywożone z Niemiec .,łyżwy ,rolki a nawet pianino .W tym okresie skończyło się nasze beztroskie dzieciństwo i nadszedł czas obowiązków nie tylko szkolnych ale i zostaliśmy niańkami dla najmłodszej siostry. Mama zaraz po urlopie macierzyńskim wróciła do pracy zostawiając nam ugotowane w butelkach mleko i pieluchy . Inne dzieci latały po placu a ja spacerowałam uwiązana do wózka z malutką siostrzyczką. Nie lubiłam wtedy ani jej ani tego, że musiałam się nią zajmować. My robiliśmy wszystko a ona zgarniała pochwały. Gdy podrosła dalej była naszą kulą u nogi. Codzienne prowadzenie do przedszkola a póżniej do szkoły było udręką . Każdy jej  kaprys był dla rodziców czymś naturalnym tańce ,balety,j.angielski,szkoła muzyczna.. Miała wszystko czego nam brakowało.,nawet schabowy musiał być obkrojony . Miała szczęście ,urodziła się w lepszych czasach i rodzicom się już lepiej powodziło. Książki do szkoły prosto z księgarni jeszcze  pachnące ,my odkupowane od starszych klas. Ubrania ze sklepu ,my nosiłyśmy jedna po drugiej.,albo szyła nam mama.Zabawek miała mnóstwo ,całe półki. Żyła sobie beztrosko jak księżniczka. Po latach część zabawek dostały moje córki.Aneta i Ewa urodziły się w latach 80-tych  .Część ich lalek już pokazałam we wcześniejszych wpisach. Pragnęłam dla mych córek tego czego sama nie miałam .Mimo ,iż w domu zabawek nie brakowało cały wolny czas spędzaliśmy z dziećmi  na świeżym powietrzu .Spacery ,place zabaw,wyjazdy ,wycieczki  i czynny wypoczynek a przede wszystkim kontakt z innymi dziećmi  to był nasz program na zdrowe życie.Wieczorami oglądanie lub czytanie bajek.Pierwszą lalkę typu Barbie Dianę  kupiłam Anecie w Peweksie w 85 roku .Po latach kolekcja rozrosła się ,były domki,mebelki  ,koniki i inne akcesoria.,niektóre przetrwały  do dziś.Uwielbiały gry planszowe i elektroniczne gierki.Dużo malowały i zbierały różnego typu kolekcje np karteczki ,figurki z jajka niespodzianki .Jak większość dziewcząt miały zeszyty złotych myśli i pamiętniki. Rosły tak jak inne dzieci i nastolatki. Duża część skarbów moich córek przetrwała ,dzięki nawyku chomikowania ich mamy.Teraz oglądając te przedmioty mogą wspominać minione lata.


                                                      BEZTROSKIE DZIECIŃSTWO



Moja siostra Beata z lalką i wózkiem


Aneta z moją najmłodszą siostrą Beatą

Aneta na spacerze w Chorzowskim parku

Aneta-zabawka dmuchana słoń

Córki z mężem

Aneta na mechanicznej chuśtawce

Aneta -jeden rok

Aneta na zjeżdzalni

Plac zabaw -wczasy nad jeziorem w Odmuchowie

Zabawka dmuchana -Aneta nad jeziorem

Aneta i Ewa na placu zabaw

Aneta nad jeziorem w Boszkowie -zabawka dmuchana

Aneta z zabawkami

Siostrzenica Monika z misiem lata 80

Siostrzenice Monika i Lucyna z zabawką lala80

Aneta z zabawkami -83 rok




                                                       Najpopularniejsze zabawki lat 70-80-90                                                 
























kalejdoskop


kulki klik klak






















Rzutnik Ania zachował się do dziś




Karty Piotrusia

Pieczątki

gierki elektroniczne



Zabawki dmuchane







Kioskowe układanki

Kuchnie 



Książeczki Poczytaj mi mamo -zachowało się wiele


Wańka -wstańka


układanka -zachowana

Różne klocki

Słynne gumy do żucia -zbieranie obrazków


                              RÓŻNOŚCI Z KARTONU                                                                              CÓREK

















Klocki piramida





Gumy Turbo -zbieranie obrazków z samochodami

zabawa w skakanie w gumę





Tamagotchi

Kostka Rubika




Gdy porównamy zabawy współczesnych kilkulatków i młodszych nastolatków z zabawami charakterystycznymi dla ich pradziadków i dziadków ,a nawet rodziców dostrzegamy szereg istotnych różnic ,z których najważniejsza jest ta ,że kiedyś dzieci bawiły się w "coś '" ,a w naszych czasach natomiast bawią się przede wszystkim "czymś".Aby zabawa była udana i satysfakcjonowała obecnie malców konieczne są zabawki,bardzo nieraz wymyślne i kosztowne.dziewczynki muszą mieć lalki,dzięki elektronice naśladujące wszystkie czynności fizjologiczne jak u prawdziwych niemowląt lub też słynną Barbie z masą specjalnie dla niej wymyślonych dodatków.chłopcy nie wyobrażają sobie zabawy bez zajmujących całą powierzchnię pokoju torów wyścigowych z piętrowymi garażami i zdalnie sterowanymi samochodami,.Nie obejdzie się bez wielkich kompletów klocków lego pozwalające na konstruowanie ruchomych robotów.Takie i podobne cacka ,modne i wielce pożądane przez dzieci w znacznym stopniu ograniczają wyobraźnię i inwencję dziecka.Współczesne zabawki zaplanowano w taki sposób ,aby były wykorzystane wyłącznie w domu ,przez jedno dziecko .Większość rodziców jest z tego powodu bardzo zadowolona ,drogie lalki i samochody nie są wynoszone na dwór ,a spokoju domowych pleszy nie zakłócają koleżanki i koledzy pociechy gdyż ich obecność nie jest warunkiem udanego spędzenia wolnego czasu najmłodszych. Ten sposób nie wpływa na kształtowanie postawy społecznej dziecka i jego umiejętności współdziałania w grupie.Współczesne nastolatki -ich sposobem na nudę jest telewizja ,komputery z dostępem do internetu oraz z osprzętem w postaci gier. 




ZABAWKI NASZYCH DZIECI DZIŚ TO

                                   KOMPUTER+ INTERNET
                                   GRY TELEWIZYJNE
                                   KOMÓRKA
                                   TELEWIZJA






Gry komputerowe


Zabawa w samotności



Tak wygląda tradycyjny widok bawiących się dzieci.



Poszanowanie dla drogich zabawek- żadne

Lalki Monster High marzenie każdej dziewczynki

Lalki jak z koszmaru -żywe trupy



Barbie i wszystkie gadżety z nią związane

Superman

Bionicle

Zabawki w trumnach





Spiderman










10 komentarzy:

  1. witam co do tamtych czasow ma pani racje bylo ciezko ale czas plynal jakos wolniej niz dzis jestesmy zabiegani nie mamy na nic czasu. ja urodzilam sie 1979 roku i swoje dziecinstwo wspominam wspaniale te zabawki wspaniale niz dzis nawet tez mam lalke z tamtych czasow . a dzis sama mam dwoch synow w wieku 11 i 8 lat oni to wogole sie nie bawia tylko szkola komputer i gra na ps3 . przy tak pedzacym czasie juz nie pamietam jak te moje szkraby urosly takie czasy goraco pozdrawiam z pucka woj pomorskie.dozobaczenia .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest Pani bardzo młoda a w pózniejszych latach czas biegnie jeszcze szybciej .Mamy duży wpływ na to co robią nasze dzieci.Trzeba zrobić wszystko aby chociaż trochę odmienić zabiegane życie ,wybrać się z chłopcami na wycieczkę,spacer i odciągnąć ich od komputera i gier.Pozdrawiam i życzę powodzenia.

      Usuń
  2. Poznaję niektóre z zabawek :):) Przyznaję , że najchętniej bawiłam się w samotności ale nigdy się nie nudziłam .Chociaż miałam dużo lalek , na wakacjach robiłam sobie lalki z... trawy .Moi synowie na szczęście pamiętają jeszcze zabawy z kolegami na podwórku , planszowe gry i wiele innych , zapomnianych dziś atrakcji .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu nie wiem w jakim wieku są Twoi synowie ale dzieciństwo moich 30 letnich córek wyglądało o wiele ciekawiej niż mojego 12 letniego wnuka .Patrzę na to z niepokojem i na nic nie zdadzą się moje uwagi.Z wycieczką rowerową wygrywa komputer zgroza.Jeszcze niedawno czynnie grał w piłkę teraz po kontuzji ma całkowity zakaz gry i jest zwolniony z lekcji wfu .Zalecenie lekarza to ograniczyć chodzenie tym bardziej bieganie. Wniosek -wolne chwile spędzać przy grach.

      Usuń
  3. Pamiętam niektóre z tych zabawek. To prawda, dawniej bawiliśmy się w coś i nie były nam potrzebne zabawki, które bawią się za nas. Marzy mi się zdobycie niektórych, poluję szczególnie na Wańkę - Wstańkę, ale taką oryginalną z ZSRR, po pchełkach mam tylko pudełko. To prawda, że zniknęły gdzieś gromady dzieci, wspólnie bawiące się na podwórkach, ale i my dorośli co raz mniej udzielamy się w gronie przyjaciół, a częściej ślęczymy przed komputerem. Znak czasów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teresko , na pewno trafisz jeszcze na oryginalną Wańkę .Brak dzieci na podwórkach niektórzy tłumaczą niżem demograficznym a ja myślę że po prostu dzieci siedzą w domach i w większości bawią się same.Rodzice zabraniają wpuszczać do mieszkań kolegów a na podwórko im się nie chce wychodzić.Po prostu tam się nudzą.Nie mają własnej inicjatywy w co się bawić.

      Usuń
  4. Myślałam, że - jako miłośniczka wszystkiego, czemu można dokleić etykietkę z napisem vintage oraz miłośniczka nietypowych pamiątek przeszłości rodem z gdańskiego Muzeum Zabawek (a tak wtrącając - powinnaś się tam wybrać!) - o zabawkach tamtych czasów wiem już niemal wszystko, a tu proszę... To "niemal" nagle zmieniło się na "niewiele"! Najbardziej zaskoczyła mnie maskotka foksteriera - nigdy nie spotkałam się z tak wiernymi kopiami zwierzaków przy starych pluszakach, przeważnie były to - nie ukrywajmy - byle jakie misie i psiaki. A może to po prostu nieco unikatowy, droższy model?... :)
    Pozdrawiam, ciepło i wiosennie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś każdy patyk był inną zabawką, a teraz dzieciaki patykami już się nie chcą bawić.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny blog :) mam Monchhichi uzbierało mi się ich aż 10. Mąż się ze mnie śmieje że mam bzika ale kocham je niezmiernie. Wszystkie wypełnione tym fajnym groszkiem, mam też babcię i dziadka...i dwie małe..taką Monchhichi rodzinkę. kocham lata 80te czasy pewexu...wyjazdów do Czechosłowacji moich rodziców i oczekiwanie na ich powrót...co przywiozą...obojętnie co...byle z zagranicy... a banany pachniały tak jakoś..piękniej:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nawet tamten plastik miał duszę.

    OdpowiedzUsuń