piątek, 16 stycznia 2015

DAMA W BIELI

Dziękuję wszystkim za życzenia urodzinowe ,liczne odwiedziny i wiadomości na poczcie.
W poniedziałek z rana  wyruszyłam  do Sosnowca celem odebrania lalek kupionych wcześniej na aukcji.  Towarzyszyłam  Karinie  w sklepie całe przedpołudnie oglądając lalki i stare przedmioty. Kilka rzeczy bardzo mi się podobało szczególnie porcelanowe figurki  i obrazy. Lubię te nasze spotkania przy herbatce. ,miło jest przebywać z osobami u których jestem mile widziana.
Kupiłam dwie lalki porcelanowe .Jedna z nich to dama w ślubnej  sukni. Lalka ma 50 cm wysokości , jest sygnowana, nie podam sygnatury ponieważ włosy są zbyt mocno przyklejone do główki , widać tylko dolne części liter i cyfr. .Jest piękna ,taka wytworna a zarazem skromna.Suknia uszyta bardzo  starannie. Ślicznie wymodelowany porcelanowy  dekolt i biust oraz paluszki u rąk. Lalka wymagała tylko kąpieli oraz wyprania sukni. Posiada oryginalny stojak. Materiałowy korpus śnieżno biały ,idealny.






                               
                                                          DAMA W BIELI
























Dwa lata temu mieszkała u mnie inna  lalka w bieli Gabriela  . Kupiłam ją od starszej Pani z Krakowa .Pamiętam jaka była szczęśliwa wiedząc, że lalka dostała się w ręce dorosłej osoby. Trudno jej było rozstać się z białą damą. Bardzo o nią dbała. Gabriela ze względu na suknię stała za szkłem na półce . Stała ,długo stała ,byłam z niej dumna. Aż, któregoś dnia chyba mnie diabeł opętał ,wystawiłam lalkę na aukcję. Wiele osób było zainteresowanych kupnem. Serce mnie bolało kiedy włączałam komputer.Po którymś razie wycofałam lalkę z aukcji.Wtedy się zaczęło.! Telefonów  i wiadomości od osób zainteresowanych było bez końca. Najbardziej uczepiła się babka z Sosnowca. .Nie dawała mi żyć ,w końcu przyjechała osobiście ze swoją siedmioletnią córką. Marudziła i w końcu uległam . ,na dodatek udało jej się utargować i to dobrze  na cenie .Gdyby zabrała lalkę i wyszła wszystko było by oky .Ale ona dumna z siebie oficjalnie wręczyła dziecku obiecaną wcześniej lalkę. Dziewczynka złapała nieudolnie lalkę i z uśmieszkiem na buzi tarmosiła ją w rękach.Po wyjściu kobiety  coś we mnie pękło .Los Gabrieli był wiadomy. Poczułam się tak jakbym zdecydowała o jej losie .Do dzisiaj nie mogę zapomnieć o tym zdarzeniu .Po lalce zostało kilka  fotek i żal.



                                                                          GABRIELA











                                              W BIELI NA STARYCH POCZTÓWKACH 






































9 komentarzy:

  1. Dama w bieli jest przepiękna. Gabriela też była olśniewająca. Szkoda, że już nie mieszka u Ciebie, ale jestem przekonana, że jeszcze wiele takich cudnych lal znajdzie u Ciebie idealny dom.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniała lalka! Piękna! Niestety nie mamy wpływu na los wszystkich panien. Przykre to, bo chciałoby się dla nich jak najlepiej.
    Przepiękne, stare pocztówki.
    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna Panna Młoda, Te czarne włosy kontrastujące z bielą welonu, piękna suknia i biżuteria tworzą idealną całość. Gabriela też była ładna, ale taką dosyć pospolitą urodą. Może jednak nie uległa zniszczeniu, dziewczynki rosną i zaczynają doceniać piękne rzeczy.
    Przecudne zdjęcia i pocztówki, dama z kaliami przypomina mi moją mamę, która do ślubu miała podobna fryzurę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna lalka i cudowne widokówki... Ja latem również rozstałam się z kilkoma lalami, ale nie były tak piękne... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne panny, obie!
    A co do Gabrieli... cóż, zawsze żal tyłek ściska, gdy coś, o co dbaliśmy, trafia w łapki kogoś, kto bankowo nie będzie do tego zdolny, ale zawsze można się łudzić, że jednak lalka nie została wytłuczona i zżarta... Chociaż tyle dobrego nam zostaje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdybym miała jeszcze raz wybierać welon tobym wybrałą takie nakrycie ze starych fotografii:)
    Piękna jest ta biała panna.
    Zjawisko wręczania lalek porcelanowych dzieciom obserwuję czasem w SH i różne mam odczucia. wszystko zależy od dziecka moja sześciolatka właśnie tuli i ćwierka z wielka ostrożnością do mojej nowej porcelanki. Sama do siebie mówi, ostrożnie bo jest porcelanowa:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam.To sie nazywa Dama sliczna jest a co do Gabryjeli szkoda lalki a miala sobie tak dobrze :) pozdrawiam i dozobaczenia Anita z Pucka

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam ! Życzę samych miłych chwil w Nowym Roku, cudnych dni spędzonych z pięknymi lalkami. Ta Biała Dama - śliczności ! Pozdrawiam cieplutko ze Szczecina. Danuta / ta od Meli /.

    OdpowiedzUsuń