niedziela, 14 czerwca 2015

FLANKLIN MINT

Ostatnie miesiące rzadko wpisywałam posty na blogu .Powodów było wiele .Przeprowadzka mojej córki do   nowego samodzielnego mieszkania, potem odnawianie pokoju i wreszcie przenoszenie i układanie lalek do wcześniej kupionych mebli Odświeżanie, pranie, mycie włosów zajęło mi wiele czasu  .Każda lalka została rozebrana i przeszła porządne spa.Najgorzej było z włosami, .Lalki są
czyściutkie i pachnące .Pozostało odświeżyć wózki, łóżeczko i kołyskę. Akcesoria poukładane w szufladach, posegregowane buty, peruczki i inne. Kilka lalek znalazło nowe domy kilka jeszcze szuka .Musiałam trochę uszczuplić kolekcje, gdyż nie wszystkie się zmieściły w pokoju 4,5 na 3,5 m .Gdy w miarę uporałam się z lalkami przyszły chwile zwątpienia .
Po co mi to? Dla kogo tak się męczę ?, przecież  mogłabym ten czas spędzić inaczej, na działce, spacerze, aktywnie. Na dodatek  podczas rozbierania  porcelanki rozleciała się  noga  wbijając szpony  w moją dłoń.

. Mimo  głębokiej rany obyło się bez szycia. Nie miałam ochoty pisać co nie nie znaczy, że nie  zaglądałam na Wasze lalkowe blogi. Artykuł w Polityce , negatywne i bardzo krytyczne komentarze też zrobiły swoje . Nie ukrywam . Postanowiłam definitywnie zakończyć pisanie na blogu i go skasować. Nie przespałam wielu nocy rozmyślając.
.Mam przecież WIELE Osób, znajomych, oraz gości odwiedzających mój blog, którzy czytają to co piszę i oglądają to co pokazuję . Dzięki wpisom i lalkom poznałam wielu wartościowych ludzi,  kolekcjonerów, sprzedawców, handlarzy na targach staroci, niektórych mogę nazwać koleżanką, a niektórzy to przyjaciele od serca. .Z wieloma  mam prywatny kontakt . Niestety są i osoby, które odsunęli się o do mnie  . Bardzo to boli, na dodatek nie mają  odwagi podać powodu  ani przyczyny dlaczego ? Nie lubię nie  wyjaśnionych i nie  zamkniętych spraw. Życie jest tak kruche i krótkie ..Dosyć marudzenia, Czas się opamiętać i pisać dalej.Mam przecież zaległości i wiele nowych lalek do pokazania.


                                                       FRANKLIN MINT 











Muzeum 


Mennica Franklin Mint została założona  w połowie 1960 roku przez Joseph.M Segela w Wawa Pensylwanii .Firma jest  własnością Segnental z siedzibą w Nowym Jorku. Pierwsze pięć lat produkowano monety i medaliony kolekcjonerskie z wizerunkami znanych postaci historycznych i aktorów.




                                                                                                                 Medaliony









                                                                                                                 MONETY










W 1983 firma zaczęła produkować modele starych samochodów i innych pojazdów









Firma produkuje również , sztabki srebra, talerze kolekcjonerskie, ceramikę, szkło, biżuterię., zegary, figury z brązu, figurki zwierząt i wiele innych  przedmiotów kolekcjonerskich.




                                                           TALERZE                               KOLEKCJONERSKIE







































































                                                                                                                   Figurki































































                                                                                              INNE PRZEDMIOTY

























W latach 1980 -1990 firma produkowała lalki porcelanowe i winylowe.Oferta obejmowała dziesiątki lalek- wizerunki znanych postaci i aktorów . Wykonano je z dbałością o najdrobniejsze szczegóły, realistyczne, delikatnych kształtów i rysów twarzy, ubrane w ubrania uszyte z elegancją i szykiem Malowano je ręcznie,wydawano w limitowanych seriach .  Samej Scarlett O Hara z filmu Przeminęło z wiatrem było wiele. Najpopularniejsze twarze lalek to  Monroe, Diana, Jacgueline Kennedy., Elizabeth Taylor, Kate Middleton.



               
                                                      LALKI FRANKLINA MINT













































































































Gibson Girls


















Gibson  Girls


















































































                                                                  LALKI SĄ MOIM                                                                                         MARZENIEM




W swoich zbiorach mam kilka lalek Franklina Mint, dwie już  pokazywałam we wcześniejszych wpisach  .Megan Coca-Coli oraz Shirley Temple











































                 















                                                                                                                                                            

                                          NOWY NABYTEK                                                       KOPCIUSZEK



Zrobiła się pauza zdjęcia poniżej






































































































                                                                                                                                                                                                                               Kopciuszek



Zdjęcie z reklamy Lalki 






































































































                                 KILKA ZBIORÓWEK Z WITRYNKI












































11 komentarzy:

  1. Ulu, cieszę się, że znowu piszesz bloga. Brakowało mi Twoich postów. Ciekawa jestem bardzo, tego tajemniczego pokoju i niecierpliwie czekam na zdjęcia.
    W naszym lalkowym światku jesteś potrzebna i już. Przekazujesz nam dużo lalkowej wiedzy i cieszysz oczy swoimi pięknymi kreacjami. Czasem odpoczynek jest potrzebny i warto wybrać się na wycieczkę, na działkę czy na spotkanie ze znajomymi, ale potem tym milej wraca się do ulubionego hobby.
    Nowe lokatorki pokoju lalek są prześliczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą zdjęcia pokoju ale jeszcze trochę cierpliwości ,muszę wszystko zgrać .Pierwsza wersja zapełniania regałów była -poukładać lalki gatunkowo ,porcelanki ,celuloidy ,gumowe,plastik niestety półki można ustawić na wybranej wysokości a lalki ją różnej wielkości powstaje misz- masz .

      Usuń
  2. Przepiekne niektore te lale i figurki a talerze z wizerunkami antycznych lalek to po prostu cos pieknego <3 <3

    Oh ja tez jestem ciekawa lalkowego pokoju !!! :) U mnie ciasno sie zrobilo i tez pewnie trzeba bedzie pomyslec o pozbyciu sie czesci tego co nagromadzilam ;)

    Nie przejmuj sie negatwynymi komentarzami i pisz dalej bloga!!! Niestety zawsze znajdzie sie ktos komu cos przeszkadza,nie podoba sie czy po prostu szuka powodu zeby komus zrobic przykrosc.

    Ty rob to co lubisz i co sprawia ci radosc!!! Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na bieżąco pozbywam się zbędnych lalek a ciągle przychodzą nowe i problem się powtarza .Kilkanaście lalek czeka na sukienki i buty .Nie umiem się pozbyć kartonów zalegających kąty.

      Usuń
  3. Pięknie :)
    Mnie oczarowała oczywiście Scarlett (obie wersje), ale jak dla mnie nie do zdobycia :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie raczej też.Jest ich wiele na zagranicznych aukcjach ale ceny jak dla nas kosmiczne a jaszcze dochodzi koszt wysyłki.

      Usuń
  4. Wracając do w/w artykułu z 'Polityki' - to uważałam i dalej tak jest, że to było delikatnie mówiąc, okrutne ze strony autorki tego "wypocina", a Ty, jeszcze z taką sympatią o niej pisałaś. Przykro mi się zrobiło i zarazem smutno, dlatego tak zareagowałam, jednak za nic na świecie nie chciałam Ciebie urazić.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuniu te słowa nie dotyczyły Ciebie ,wszystko jest oky.

      Usuń
  5. Byłoby mi ciebie i twoich lalek bardzo brak, nie rezygnuj z czegoś co jest częścią ciebie:)
    Jestem ciekawa pokoju:)
    Frankliny sa przepiekne. W moich zbiorkach mam tylko dwa i je uwielbiam:)
    Scarlet boska:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie ,że jest jeszcze ktoś kto kolekcjonuje porcelanki.Na Pingerze było nas wiele.Większość dziewczyn wysprzedała swoje lalki i zakończyła przygodę z porcelankami..

      Usuń
  6. Uleńko - dotąd tę firmę kojarzyłam z cudownymi lalkami,
    na które choruję od pierwszego ich ujrzenia - oczywiście
    postaci znanych osób wspaniale uchwycone nie tylko
    podobieństwo ale i finezyjne odtworzenie stroju - jak choćby
    Jacqueline Kennedy, którą ku swej radości mam ♥

    zaintrygowały mnie zarówno talerze okolicznościowe jak i
    figurki czy puzderka - jedną w stylu Art Deco zapisałam
    dla miłośniczki tego nurtu, coby i Ona mogła przeżyć jakże
    miłe chwile ze sztuką użytkową :)))

    pozdrawiam cieplutko - choć rzadko komentuję - zaglądam :D

    OdpowiedzUsuń