niedziela, 12 lutego 2017

WAŃKA -WSTAŃKA - NEVALYASHKA






Wańka -Wstańka to zabawka przeznaczona dla małych dzieci .Produkowana w ZSRR od  1958 roku.
Dziś już  zabawka kultowa .Największą popularnością cieszyła się w latach 70 tych w czasach
PRL-u przywożona przez osoby jeżdzące na handel .





Wykonana z kolorowego plastiku  ,przechylając się na boki wydaje dzwięk dzwoneczków.
Jak działa zabawka ? Poruszona kolebie się na wszystkie strony ,lecz nigdy się nie przewraca .
Po wychyleniu samoistnie odzyskuje równowagę i wraca do pionowej pozycji wyjściowej .
Podstawa zabawki jest okrągła ,w środku obciążona żelaznym ciężarkiem .Głowa lekka w porównaniu do reszty .Pochylając się na boki wydaje dzwięki podobne do dzwoneczków .















W języku potocznym nazywana Mańka -Wstańka ,kolebok lub  Newalaszka










Nigdy nie interesowały mnie tego typu lalki ,moje córki miały kilka małych 7 cm kupionych na targu  u ruskich handlarzy w latach 80-tych .Wszystkie powędrowały do koleżanki z bloga .Została tylko jedna, znalazłam ją przypadkiem przeszukując pudła z zabawkami moich córek.







Nie jest to zbyt staranne wykonana i nie wydaje dzwięku.
Ostatnio nastąpiło jakieś wielkie poruszenie wśród kolekcjonerów starych zabawek a szczególnie w zdobyciu tej kultowej zabawki .Przeszukując rodzime aukcje przypadkowo trafiłam na ogłoszenie  OLX na którym była do sprzedania Wańka -Wstańka .Sprzedawczyni była z Chorzowa więc odebrałam zabawkę osobiście ..Była tak brudna, że nie wiedziałam jakiego jest koloru .























Minęło kilka dni i znowu trafiła się następna ,wystawiona za 10 zł .Nie zastanawiałam się długo ,napisałam do sprzedawcy i kupiłam . Obie mają 24 cm wysokości.

















Wczoraj miałam w domu miłego gościa  Panią Lilianę z Kalisza  znajomą z Facebooka ,która była posiadaczką dwóch lalek Wańka -Wstańka . Mniejszą sprzedała a większą trzymała dla mnie .
W ostatnim czasie znacznie przekroczyłam lalkowy budżet i nie mogłam kupić jej od razu .
Liliana postanowiła weekend spędzić u rodziny w Katowicach i osobiście przywiozła mi lalkę .
Okazała się bardzo miłą wesołą i sympatyczną osobą . Miała okazję obejrzeć moją kolekcję lalek w realu . Szkoda ,że wizyta nie trwała dłużej bo bardzo fajnie nam się plotkowało .Mam nadzieję ,że przy następnych przyjazdach do Katowic Liliana nie ominie mojego domu. Lalka ma 32 cm wysokości . .Śliczna ,a  dzwięk dzwoneczków powala.


LILIANA PODCZAS POBYTU W KATOWICACH 

















Takim sposobem zostałam właścicielką czterech kultowych lalek Wańka -Wstańka.
Wszystkie w stanie idealnym .









































LILIANO ,DZIĘKUJĘ ZA LALKĘ I MIŁE SPOTKANIE .

7 komentarzy:

  1. kojarzę Mańki-Wstańki - ta z językiem i ząbkami
    najbardziej mnie urzekła - dźwięk pamiętam do dziś!

    ale mam przykrą refleksję - ludzie wystawiają wciąż
    na sprzedaż brudne, w złym stanie przedmioty - syf...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ fajna gromadka pozytywnie nastrajających Waniek! Już samo patrzenie wprawia w doskonały humor!

    OdpowiedzUsuń
  3. Miła ta Twoja gromadka. Ja mam dwie jedną z ZSRR drugą duńską. Okazuje się, że tego typu lalki wcale radzieckim pomysłem nie są, ale my znamy właśnie te najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne są...choć kiedyś nie podobały mi się to z wiekiem tęsknię za tymi zabawkami z dzieciństwa!;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam taką !!! Bardzo ciepło ją wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O super, ze wrzuciłaś fotkę co to ma w środku, bo została mi taka Wanieczka z dzieciństwa, ale niestety ciężarek wypadł i nie wiedziałam co z tym zrobić :)

    OdpowiedzUsuń