poniedziałek, 8 września 2014

ZOFIA I HENRYK ZAWIERUSZYŃSCY







Pani Zofia i Henryk Zawieruszyńscy to małżeństwo ze Stalowej Woli produkujące najbardziej pożądane i najdroższe lalki na świecie. Poznali się w 1971 roku podczas pracy w niewielkiej pracowni ręcznie malowanych tkanin.. Połączyła ich miłość od pierwszego wejrzenia i fascynacja sztuką. Zapragnęli   tworzyć samodzielnie  .Zakładają własne studio dekoracji wnętrz. Wykonują metaloplastykę ,malowidła ścienne ,urządzają domy,kawiarnie.Mieszkają  w wielkim domu i nie źle zarabiają.. W roku 1987 jadą z wizytą  do krewnych za wielką wodę .Miały to być wakacje -postanowili zostać.Tak na próbę. W Stanach projektują i wykonują ręcznie rzeźbione meble i drzwi.
w 1995 roku zgłasza się do nich firma z zamówieniem na prototypy lalek porcelanowych . uznali ,ze spróbują . Pani Zofia studiowała zabawkarstwo .miała doświadczenie z lalkami z drewna i materiału .
zawsze szyła ubrania dla lalek i dla siebie. Za 500 dolarów kupili stary używany piec do wypalania.
Pan Henryk rzeźbił  a Zofia projektowała. Pracowali po 10 godzin dziennie . Po kilku tygodniach zamówienie było gotowe lecz firma  z którą podpisali kontrakt nie dostała kredytu. Zostali na lodzie.
Postanowili sami pojechać  na wystawę lalek w Minnesocie. Zdobyli najwyższe uznanie i pierwszą nagrodę..Z lalkami zwiedzili całe Stany .Kupują  następne dwa piece i zaczynają  produkcję. Zatrudniają  kilkadziesiąt osób a i tak nie mogą zrealizować wszystkich zleceń..Najwięcej lalek kupili  Niemcy. Hiszpanie .,Anglicy oraz Rosjanie. Swoim lalkom nadają polskie imiona  Ania ,Celina ,Zuzanka. .Lalki wykonywane są z gatunkowo najwyższej jakości  winylu, bardzo realistycznie. Ceny od 1,2 tysiąca dolarów do 6 tysięcy .Najdroższą była Masza .Na aukcji zapłacono za nią 25 tysięcy dolarów.
Każda ich  lalka jest inna ,wyjątkowa ,niepowtarzalna.











































7 komentarzy:

  1. Tak lalki są bajeczne, ale mnie bardziej urzekają ich ubranka i buty.
    To cała sztuka odpowiedniego połączenia koloru i faktury tkaniny tak aby powstała
    pełna harmonia. Jedną (Gabrielę) swojego czasu próbowałam odtworzyć- oczywiście
    na mniejszej porcelance, nie powiem zajęło mi to trochę czasu (tkaniny).
    Wydaje mi się, że warto było bo nadal ma chęć na jeszcze jedną :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tymi lalkami zetknęłam się w internecie na początku zainteresowania lalkami. Wtedy, gdy kupiłam Karolinę, zdawało mi się, że jest cudowna. Jak zaczęłam przeglądać internet znalazłam lalki, które od prawdziwych dziewczynek trudno było odróżnić, niestety ceny są niebotyczne. Lalki za pięć tysięcy dolarów nikt nie odda do SH. Zostaje marzenie o milionach w Lotto.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak samo jak Szara Sowa oglądałam je w internecie we wstępnej fazie lalkowego szaleństwa :) . Robią wrażenie i są świetnie ubrane .

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam z tej strony Puck sie klania wszystkie lalki przepiękne sama bym się tak ubrala jestem pod wrażeniem urzekly mnie ich stroje i te mega buciki pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Podziwiam i marzyłabym zrobić choć jeden Państwa model z niemalowanego winylu jako reborn...:)

    OdpowiedzUsuń