poniedziałek, 6 lipca 2015

DŁUGONOGIE LALKI

Lalki długonogie można zaliczyć do kategorii zabawek szmacianek lub tekstylnych. W  Polsce pierwsze lalki charakteryzujące się szmacianym ciałkiem i główkami z celuloidu wypuściła na rynek Spółdzielnia Pracy " 1 Maja "we Włocławku  .Produkowała je również Świętokrzyska  Spółdzielnia Pracy Kielce.  Powstały pierwsze długonogie lalki Paulinka ,Kasia ,Magda  . Były lata 70- 80 te , w tym czasie takimi lalkami bawiły się polskie dzieci.  .Lalki były skromne ale kolorowe.  Ubogie zaplecze surowcowo-produkcyjne nie pozwalało na ekskluzywną produkcję. Do szycia sukienek wykorzystywano tkaniny tanie -płótno i kreton.,trwale przyszyte do korpusu  co uniemożliwiało dziecku ich rozbieranie . Fasony proste -suknia bez ozdób ,czasem trafiła się falbanka ,wstążeczka.  Lalka nie mówiąca i nie zamykająca oczu. Buzie celuloidowe lub z PCW , przeważnie jednakowe lub o zbliżonym do siebie wyglądzie . Korpusy o niezbyt ściśle utrzymywanych proporcjach , za długie nogi i ręce.  Jak na tak ubogie czasy starano się robić lalki ładne ,w których dopiero dziś dostrzegamy ich czar.  Wiele  rodzimych lalek długonogich  trafiło do rąk dzieci z Niemiec ,Anglii ,Holandii ,Szwecji , Szwajcarii i oczywiście Związku Radzieckiego .  Obecnie to rzeczy kultowe ,poszukiwane przez zbieraczy zabawek na całym świecie.,jako ciekawostki ,perełki kolekcjonerskie . Na aukcjach zagranicznych można je trafić o wiele częściej niż na rodzimych targach staroci. Wyszukałam w sieci rozproszone na świecie nasze polskie  - szmaciane długonogie lalki.


















































































































































To chyba gość niemiecki































To zdjęcie bardzo starej lalki polskiej
 nie związanej z tematem 




























































































































































































Bardzo stara Polska lalka szmacianka rok produkcji i wykonanie nie znane





Śliczne producent nie znany.
















































Maski do produkcji lalek

Zdjęcia lalek pochodzą z sieci ,materiał zgromadziłam dosyć dawno i nie sposób podać ich stron publikacji .








W moim zbiorze -nie mogło być inaczej, także znalazły się lalki długonogie . Nie mają imion ,są bo mają niepowtarzalny urok i piękno  lalek z  lat PRL-u . Kilka z nich już pokazywałam .





Pamiątka -niestety nie mieszka już u mnie teraz żałuję ,że go sprzedałam















Największa - ma 76 cm












































 Nowe nabytki przybyły dzisiaj  od Pani Wioletty z Śremu WLKP.Dziękuję.




































































7 komentarzy:

  1. Super! Przypomniałaś mi fragment mojego dzieciństwa! Miałam taką lalkę! Miała żółte warkoczyki i ładną, namalowaną buzię. Byłam bardzo rozczarowana, że nie można było jej rozebrać oraz że nie można rozczesać jej rozplecionych (w tajemnicy przed Mamą) warkoczy! Moja lalka w środku miała trociny, ale i tak była śliczna :)))
    Pozdrawiam i dziękuję za przywołanie wspomnień :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam wielki sentyment do tych lalek. Szkoda, że rzadko się trafiają w dostatecznie dobrym stanie. Mam dwie, bliźniaczki Manię i Hanię.

    OdpowiedzUsuń
  3. W dzieciństwie miałam jedną, żyła do wysypania trocin:(Mama ją chyba wyrzuciła potem.
    W moich zbiorkach posiadam taką jedną:)
    Nie wiedziałam, że ich świat był taki różnorodny:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przesliczne!!! Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. kojarzę, choć nie cieszyła mych oczu ani ramion :)
    zwróciłam uwagę na zielonooką z lekko przymkniętymi
    oczami a rudaśnymi włóczkowymi włosami - cudna!

    OdpowiedzUsuń
  6. masz moją Zuzę z dzieciństwa, tę w jasniejszych warkoczach...
    Nie wiem, czy wiesz, ale sporo tych lal było eksportowanych w latach 50-60 do USA. Z czasem zakazano eksportu, ze względu podobno na toksyczną farbę, którą malowano buźki...Ja tam się nie otrułam:))) Design tych lal, szczeólnie tych późniejszych jak moja Zuza był ściągnięty z lalek włoskich. Pamiętałam nazwę włoskiej firmy, która je produkowała, ale zapomniałam. Na literę C się zaczynała...
    pozdrawiam
    lilavati

    OdpowiedzUsuń
  7. Moim marzeniem jest taka lalka...gdzie mogłabym kupić jedną???
    Beata Bohdziewicz-Sulecka (pod takim nazwiskiem jestem na FB)

    OdpowiedzUsuń