czwartek, 12 czerwca 2014

ELEONORA -REPRODUKCJA

Eleonora jest lalką porcelanową  wysokości 38 cm, Główka jest  reprodukcją  starej  lalki . Mimo moich starań nie nie udało  się odczytać sygnatury.







Zdjęcia z aukcji Kiedy lalka do mnie dotarła okazało się ,że  malutka główka przymocowana była do korpusu lalki 50 cm. Kończyny potłuczone, włosy  w marnym stanie.








ZDJĘCIA  ROBOCZE













Uszyłam nowy odpowiednio do wysokości korpus, wymieniłam kończyny i podcięłam włosy.Ubrałam w sukienkę w stylu marynarskim. Szkoda ,że nic więcej nie mogę napisać na jej temat.




                                                                                                                           ELEONORA























Żagle udało mi sie kupić na targu staroci





















































13 komentarzy:

  1. Pięknie ją odświeżyłaś i ten strój marynarski bardzo pasuje:).
    Lale dla Ciebie są już wreszcie spakowane:), jeszcze tylko muszę dotrzeć na pocztę.. przepraszam Cię Kochana za zwłokę...
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przejmuj się lalkami ,najpierw wyzdrowiej ,lalki wyślesz pózniej.

      Usuń
  2. Cudnie uporałaś się z panna, jak by nie ta sama :)
    a swoją drogą aż nie do wiary że ta zhklaudia taki chłam sprzedaje :( na allegro
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Była wystawiona jako uszkodzona ,wylicytowałam ją za całe 9,90 zł.

      Usuń
    2. no nie :(
      Ula i tak mimo wszystko przepłaciłaś :(
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  3. reprodukcja JDK KESTNER? lilav.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki tej informacji znalazłam jeszcze jedną lalkę -reprodukcję o której nic nie wiedziałam.

      Usuń
  4. Przywróciłaś panienkę do życia. Teraz śliczna z niej "marynarka". Uwielbiam marynarskie ubranka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoja lalka przeszła metamorfozę niczym brzydkie kaczątko. Wygląda rewelacyjnie. Jak dla mnie idealne zgranie stroju, fryzury... i ta marynarska czapka.
    Smucą mnie trochę bezzębne usteczka, ale wiem, że czasem lepiej bez zębów niż z wklejoną z byle czego protezą :-)
    Z resztek lalki stworzyłaś prawdziwą lalkę. Jestem pod wrażeniem. Majstersztyk.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oniemiałam, kiedy zobaczyłam naprawioną, przez Ciebie, lalkę! Myślałam, że to nie ta sama! Cudnie Ci się udała a pomysł z przebraniem w strój marynarski to był strzał w dzisiątkę! Świetna robota!

    OdpowiedzUsuń
  7. witam tu znowu puck laleczka piekna a ja w mojej malej kolekcji posiadam chlopca marynarza pozdrawiam i dozobaczenia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Już pisałam, że jesteś mistrzynią w przywracaniu drugiego życia lalkom i podtrzymuję zdanie. Lalka cudna, uwielbiam takie buźki....

    OdpowiedzUsuń