piątek, 27 czerwca 2014

RĘKA MISTRZA



Ciekawostka

                   


                                 CZESAŁEM CAŁY ŚWIAT






Rodzinny dom mistrza



Antoni Cierplikowski człowiek, który czesał cały świat nazywano go królem fryzjerów-fryzjerem królów . Urodził się 1884 roku w Sieradzu w rodzinie chłopskiej. Miał zostać chłopem jak jego ojciec i dziadek a on jako dziecko wycinał i zwijał kawałki materiału ,zamieniając je w wymyślne kwiaty i gałązki. Jego matka już wtedy wiedziała ,że jej syn zostanie artystą.


Włosy na miód 



Uczeszę cię -zawołał do siostry 14 -letni Antek przyglądając się jej włosom rozwiewającym na wietrze.Rozczesuje je i układa. A że nie chcą się trzymać ,skleja je miodem . dziewczyna jest zachwycona. dwa lata pózniej Antoni jest już w Łodzi u wuja. Nosi za nim grzebienie ,gdy ten odwiedza w domach żony bogatych fabrykantów,by je czesać. Wuj nie wylewał za kołnierz i kiedy nie był w stanie uczesać klientki zastępował go Antoś. Któregoś dnia zachwycona efektem dama sugeruje mu wyjazd do Paryża.chłopak kupuje podręcznik francuskiego i po roku z groszami w kieszeni  rusza podbijać Paryż. Podejmuje pierwszą pracę w zakładzie perukarskim mieszczącym się w suterynie .Klepie biedę .Ale szczęście go nie opuszcza . Z powodu braku rąk do pracy Antoni zaczyna czesać panie,które są nim zachwycone i każda domagała się oby czesał ją właśnie on. Latem 1904 roku właściciel zakładu fryzjerskiego zabiera Antoine na Lazurowe Wybrzeże .Ma czesać bogaczki zażywające tam wakacji. Jedna z klientek ,kochanka księcia jest zdruzgotana. Idzie na przyjęcie ,a zginął jej kapelusz. Po co pani kapelusz ? -ma pani piękne włosy przekonywał ją Antoni i rzeżbi jej kapelusz z włosów. Fryzura budzi zachwyt . Jeszcze jeden przypadek sprawia ,ze Antoni staje się gwiazdą .Na jego fotel trafia Eve Lavalliere. Znana aktorka jest już po czterdziestce , a ma zagrać nastolatkę.Wierzy że odmłodzi ją fryzura .Antoni stoi nad nią z grzebieniem ,gdy pojawia się córka dozorczyni z krótkimi dziecięcymi włoskami. To jest to ! Cierplikowski chwyta nożyczki . Przycina aktorce włosy do ucha ,robi lekkie fale i prostą grzywkę . Ta fryzura -"na chłopczycę " odejmuje kobiecie kilkanaście lat .Robi furorę.













Antoni mając 25 lat otwiera w Paryżu własny zakład .Wnętrze projektuje zaprzyjażniony  rzezbiarz Xawery Dunikowski.. Na ścianach wiszą obrazy Picassa pojawiają się aparaty do suszenia włosów.Antonie namawia panie do farbowania włosów .Lansuje fryzurę podmuch wiatru -włosy są zaczesane do przodu ,a ich końcówki układane w loczki okalające twarz .Z usług mistrza z Sieradza korzystają takie sławy jak :Marlena Dietrich ,Greta Garbo ,Mata Hari ,Pola Negri ,Edith Piaf, Betty Davis ,Brigitte Bardot . Antoine jest królem życia.Ma ponad 120 zakładów na całym świecie.,projektuje peruki ,kapelusze i kostiumy. Kiedy w latach 20 tych leci do Warszawy ,nad Sieradzem rozrzuca z samolotu kwiaty. sypia w szklanej trumnie,mieszka w szklanym domu ,spaceruje po lasku Bulońskim z farbowanym na niebiesko chartem.Życie prywatne Cierplikowskiego nie było pasmem sukcesów. Ożenił się z poznaną w Londynie Marie Bethe Astier .Doczekali się jedynego syna ,który zmarł miesiąc po urodzeniu. Wojnę spędził w Ameryce gdzie czesał hollywoodzkie gwiazdy i żonę prezydenta ,Eleonorę Roosvelt.











































































Pogrzeb za życia 

Wujku ,dlaczego wujek zdecydował się ,żeby przyjechać i mieszkać w takich warunkach? -Ja wszystko miałem .A jakby ciebie tak ciągle karmili czekoladą?- odpowiada Cierplikowski. Ta rozmowa ma już miejsce w Polsce. Jest 1969 rok  po śmierci żony  Antoni wraca do Sieradza .Kupuje drewniany domek Jeszcze za życia urządza sobie próbny pogrzeb - idzie za trumną ,a orkiestra gra żałobne marsze. Umiera w 1976 roku ,zostaje pochowany na sieradzkim cmentarzu a jego prawa ręka w Paryżu. .Był największym z tych ,którzy na równi z Coco Chanel stworzyli kobietę współczesną wynalazca   lakieru i pianki do włosów.



Na podstawie biografii i artykule Anatola Magdziarza z Fakt Historia

5 komentarzy:

  1. Post przeczytałam z wielkim zainteresowaniem. Świetnie napisany, okraszony cudownymi wprost fotografiami i atmosferą, którą możemy jedynie wspominać i o niej marzyć...
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe, czy jego fryzury miały wpływ także na lalki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne, naprawdę piękne:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Całkiem niedawno oglądałam dokument o jego życiu. To był fascynujący człowiek, wyprzedzający swoje czasy. Był mistrzem, który wręcz tworzył fryzjerstwo. Oglądałam to z niedowierzaniem, bo przecież był Polakiem którym powinniśmy się chełpić, a ja dopiero się o nim dowiadywałam. Wspaniale, że przybliżyłaś nam Jego osobę.

    OdpowiedzUsuń
  5. wspaniała podróż - choć edukacyjna - fascynująca i klimatyczna!
    kobiety z buźkami jak u porcelanowych lal - przemknęły mi 2-3 fotki,
    na których prawie ujrzałam Gabrielę Kownacką niczym z "Hallo,
    Szpicbródka"

    OdpowiedzUsuń